Obudziłam się pewnego ranka. W domu sześcioro głodnych dzieci, a ja miałam w kieszeni zaledwie jednego dolara. Mój mąż, ojciec dzieci, zostawił nas bez słowa wyjaśnienia. Chłopcy byli w wieku od trzech miesięcy do siedmiu lat. Ich siostra miała cztery lata. Nigdy nie był dobrym ojcem – kiedy był w pobliżu, każdy się bał. „To powód wyprowadził się z domu rodziców żony, w którym małżonkowie wspólnie zamieszkiwali. W chwili gdy powód opuszczał pozwaną była ona w szóstym miesiącu ciąży, która to ciąża była ciążą zagrożoną. Wiele pań popada wówczas w depresję albo zaczyna koncentrować się na swoich niedostatkach i kompleksach. Może mnie zostawił, bo jestem za gruba albo zbyt mało seksowna? Może znalazł sobie ładniejszą i bystrzejszą ode mnie? Patrząc na zakochane pary, serce pęka na pół. Porzuconą kobietą targają sprzeczne emocje – z jednej Tym bardziej, kiedy patrzysz na zwierzaków z dziećmi, oto one najlepsze opiekunki dla maluchów. Znaki zodiaku, które najlepiej sprawdzają się w roli mam. Ich serca są pełne miłości i troski. Dziecko bawi się z psem. Niektóre rodzice są bardzo ostrożnie, aby całkowicie zostawić swoje dzieci z psami. § Zostawił mnie w ciąży (odpowiedzi: 11) Witam. :( Jestem w 5 miesiącu ciąży. Mój narzeczony zostawił mnie 2 miesiące temu i nie chce mieć znami żadnego koontaktu . Jak nie pracuje i nawet § Żona mnie zostawiła (odpowiedzi: 4) Mam na imię Piotr i mam dużo na sumieniu. Postanowiłem tu napisać aby poznać krytykę mojego #mążmniezdradził #niebezpiecznegry #leniwymąż Czy możesz sobie wyobrazić, że ukochana osoba zdradzi cię w najbardziej nikczemny sposób i uczyni cię czymś? Na . fot. Adobe Stock Kolejny raz rozejrzałam się po całym pomieszczeniu. Po moim własnym sklepie. Uśmiechnęłam się. Czułam dumę. Zajmowałam się skupem i sprzedażą starych mebli i bibelotów. Potrafiłam nawet, czasem przy pomocy ojca, a czasem sama, naprawić uszkodzony fotel czy przedwojenny stolik. Dzisiaj panował tu większy niż zwykle porządek, a część przedmiotów ustawiłam na szerokiej ławie, wysuniętej na środek sklepu. Za chwilę miałam otworzyć wystawę najciekawszych eksponatów, połączoną z aukcją na miejscowy dom dziecka. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi. „A to kto? Przecież jeszcze zostało pół godziny do otwarcia”. Skierowałam się w kierunku wejścia, gdyż pukanie stawało się coraz bardziej natarczywe. „No, ja już powiem, co myślę o takim zachowaniu” – złościłam się w duchu. Do sklepu wpadła wysoka, szczupła kobieta. Wyglądała oszałamiająco. Jasne włosy opadały wdzięcznie na jej długą szyję. Oryginalne kolczyki zdobiły jej uszy, a spodnie i bluzka, które miała na sobie, kosztowały na pewno więcej niż zawartość połowy mojej szafy. – Marylko, to ty – wykrzyknęła na mój widok nieznajoma, wyciągając ręce i nastawiając policzek do pocałunku. – Miło mi panią poznać – powiedziałam osłupiała. – Kochana, po co te ceregiele? Strasznie się cieszę, że cię widzę! Cudowne spotkanie, prawda? – Czy my się znamy? – Maryla, nie udawaj. To ja, twoja najlepsza kumpela Elżbieta. – Elka? – spytałam z niedowierzaniem, ale powoli poznałam w eleganckiej kobiecie swoją przyjaciółkę z liceum. – Kochanie, nikt nie mówi na mnie Elka. Dla wszystkich jestem Elżbieta. Ale co tam, najważniejsze, że się spotkałyśmy. Zaglądała we wszystkie kąty sklepu Tymczasem ona zaglądała we wszystkie kąty sklepu, brała do ręki eksponaty i nie przestawała paplać. – Jesteś sławna, moja droga. Gazety o tobie piszą. Odnosisz sukcesy i sama doszłaś do wszystkiego. Cudownie. Pozwolisz, że kupię ten stolik? – Jest przeznaczony na aukcję. – Zawsze byłaś formalistką. Trudno, zaczekam. Aukcja skończyła się dość szybko, ponieważ Elka przelicytowała większość zgromadzonych osób. Kupiła mnóstwo przedmiotów i kilka sztuk mebli. Po zamknięciu sklepu wyraziłam przypuszczenie, że zapewne ma dobrze prosperujący biznes lub niezłe stanowisko w porządnej firmie. – Nie, Marylko – powiedziała lekko speszona Elka, wymachując przed nosem telefonem komórkowym. – Po prostu wyszłam dobrze za mąż. – Korzystasz z zasobów męża? Nie masz swoich pieniędzy? – A co w tym złego. Myślisz, że nic nie robię? Mój mąż jest właścicielem przedsiębiorstwa. Bardzo dużo czasu zajmuje mu praca. Organizacja domu, zakupy, przyjęcia to moja działka. – Jesteście szczęśliwi? Macie dzieci? – Dobrze nam razem, ale dzieci jeszcze nie mamy. Wiem, że ty sama wychowujesz synka. Tym bardziej cię podziwiam. Bo… Dzwonek telefonu przerwał tyradę Elki. Pomachała do mnie ręką i krzyknęła, że wkrótce znowu przyjdzie. Jeszcze tego brakowało. Nie miałam ochoty na kontynuowanie tej znajomości. Znałyśmy się z Elką od przedszkola Razem chodziłyśmy do podstawówki, potem do liceum. Wspólnie spędzałyśmy wakacje. Byłyśmy nierozłączne. Nawet szkolne kółko miłośników historii i wydawaną przez nie gazetkę, prowadziłyśmy we dwie. Elka miała zawsze dużo ciekawych pomysłów, ja z kolei byłam tą osobą, która pierwsza zakasuje rękawy i zabiera się do pracy. Kiedy miałyśmy jakieś kłopoty, ja je rozwiązywałam. Muszę przyznać, że Elka zawsze mi pomagała. Przyrzekłyśmy sobie przyjaźń na zawsze. Studiowałyśmy historię sztuki, a pod koniec edukacji poznałam na jakiejś imprezie Michała. Zakochaliśmy się w sobie. Wszystko było na dobrej drodze. Zaszłam w ciążę. Nie mieliśmy pracy ani pieniędzy, lecz pełni optymizmu patrzyliśmy w przyszłość. Ni stąd, ni zowąd Michał oznajmił, że nasza znajomość była nieporozumieniem. Tak naprawdę kocha Elkę i ma zamiar ułożyć sobie z nią życie. Jego postępowanie, a nade wszystko zdrada mojej najlepszej przyjaciółki, ogromnie mnie zabolały. Po studiach Elka z Michałem wyjechali do innego miasta. Mnie, na szczęście, pomogli rodzice. Bardzo wspierali podczas ciąży i pierwszych lat życia synka. Dzięki temu nie musiałam rezygnować ze swoich zawodowych ambicji. Po urodzeniu dziecka pracowałam w muzeum, lecz przeprowadzono w nim restrukturyzację i zlikwidowano mój etat. Ojciec zaproponował mi wtedy pożyczkę na rozkręcenie własnej firmy. Było coraz lepiej... Byłam pełna obaw, lecz, o dziwo, mój biznes powoli i nie bez przeszkód, ale nabierał rozmachu. Miałam coraz więcej klientów. Sprowadzałam rozmaite przedmioty na indywidualne zamówienia. Organizowałam wyprzedaże i niewielkie aukcje. Chwalono mnie za profesjonalizm i życzliwość, a ja po kilku latach stanęłam mocno na własnych nogach. Przestałam się zamartwiać, z czego utrzymam siebie i dziecko. Owszem, były miesiące, kiedy martwiłam się o utarg. W naszym biednym kraju kolekcjonowanie pięknych filiżanek czy świeczników musi często ustąpić miejsca zakupowi jedzenia. Mimo to nie było najgorzej. Nagle zjawiła się Elka. Skoro kiedyś zrobiła, co zrobiła, teraz może znów namącić w moim życiu. Zajechała pod sklep z piskiem opon swojego mercedesa. Z rozmachem otworzyła drzwi i ukazała się moim oczom wystrojona w drogie ciuchy. Roztaczając woń drogich perfum, przyglądała się wszystkiemu po kolei. – Ile kosztuje ta porcelanowa zastawa? A srebrne sztućce z początku dwudziestego wieku? Nie ma znaczenia, kupuję jedno i drugie.– To nie są tanie rzeczy.– Nieważne. Zapłacę. Stać mnie na to. Dawna przyjaciółka obnosiła się ze swoim bogactwem, czego nie znosiłam. Ale… była dobrą klientką. Porcelanowy serwis i staroświeckie sztućce od dłuższego czasu leżały na półkach, bo były za drogie na kieszeń przeciętnego nabywcy. Podobna sytuacja powtórzyła się wiele razy. Elka przychodziła systematycznie i wykupywała wszystko, co wpadło jej w oko. Moje obroty wzrosły. Podczas którejś z rzędu wizyty w sklepie, Elka oznajmiła, że ma na oku kilka kompletów dziewiętnastowiecznych mebli. – Jakieś kilkadziesiąt kilometrów pod miastem. Podjedziemy tam, dobrze, Marylko? – Po co ci tyle rzeczy? – Już ty się nie martw. Antyki nie stracą na wartości. Zresztą, nadwyżkę możesz sprzedać u siebie. Poproś ojca, żeby cię zastąpił w pracy i jedziemy. Takich wypraw było kilkanaście Nieufność i stara niechęć walczyły we mnie z podziwem dla tej kobiety. Miała nosa do właściwych zakupów. Potrafiła negocjować ceny z właścicielami cennych mebli i drobiazgów. Korzystając z furgonetki męża, przewoziła je do sklepu, a tam pomagała mi umiejętnie wyeksponować zakupiony towar. Protestowałam, lecz Elka nie dawała się zbyć. Pewnego dnia oznajmiła, że lokalna telewizja nakręci o mnie krótki program, co nastąpiło wkrótce potem. Miałam mieszane uczucia i zwierzyłam się z nich ojcu. Wysłuchał mnie z uwagą, ale wcale się nie przejął moimi rozterkami. – Tato, przecież wiesz, co Elka mi zrobiła. Od tamtej pory nie miałam z nią żadnego kontaktu, aż nagle ni stąd, ni zowąd zjawiła się, wystrojona i wyperfumowana, w sklepie, machając mi przed nosem swoimi pieniędzmi. – Może żałuje, że straciła twoją przyjaźń? Tylko trudno jej się otwarcie przyznać do swojego błędu. Jak myślisz, dlaczego wciąż kupuje u ciebie? Dlaczego chce, żebyś jeździła z nią w poszukiwaniu antyków? – Jest rozkapryszona i ma za dużo czasu. Chce mi zaimponować zamożnością. – A ja sadzę, że ona pragnie ci coś powiedzieć, lecz nie wie, jak zacząć. Szuka pretekstu, żeby być blisko ciebie i jest gotowa dużo poświęcić za chwilę twojej uwagi. – Tato, przesadzasz. – Chyba nie. Zresztą, czy źle wychodzisz na znajomości z Elką? – Nie lubię nikomu nic zawdzięczać. Ten program w telewizji… – Teraz to ty przesadzasz. Dzięki pomocy tej kobiety możesz szybciej i sprawniej robić to, co i tak byś robiła. Elka powiedziała o tobie znajomym z telewizji, ale gdyby twoja działalność nie była dla nich interesująca, nie kiwnęliby nawet palcem. Dla nich liczy się oglądalność. Po tej rozmowie nieco się uspokoiłam. Prawie przywykłam, że codziennie widuję Elkę, że po pracy odbieram od niej liczne telefony. Stopniowo zaczęłyśmy rozmawiać o osobistych sprawach. Przyjechała na urodziny mojego syna Z tej okazji zorganizowałam małe przyjęcie w gronie najbliższej rodziny. Kiedy nadszedł moment zdmuchnięcia przez solenizanta świeczek na torcie, usłyszałam dzwonek. Za chwilę w progu pokoju stanęła Elka, trzymając w ręku spory pakunek. Nie, tego już za wiele. – Co tu robisz? – spytałam ostro. – Maryla, nie złość się, proszę. Chciałam złożyć życzenia Jacusiowi. – Elka, dlaczego się do mnie przyczepiłaś? Nie mam już własnego życia. – Marylko, ja… dawno chciałam ci powiedzieć, że źle wtedy zrobiłam. Michał porzucił mnie w ciąży, podobnie jak ciebie. Poroniłam, potem spotkałam obecnego męża. Odnalazłam cię i chciałam przeprosić. Nie wiedziałam, co powiedzieć. Ale już się zorientowałam, jak wspaniale sobie radzisz, jak świetnie rozwija się twoja firma. Pozazdrościłam ci. Też chcę być kimś i zawdzięczać to sobie. Patrzyłam, co i jak robisz. – Nieźle ci to wyszło. Prawie już stanęłaś na własnych nogach. Tylko dlaczego mnie naśladujesz? – Nieprawda, nigdy nie będę taka, jak ty. Jeśli pozwolisz sobie nadal pomagać, jak do tej pory, będzie to korzystne i dla ciebie, i dla mnie. Marylko, proszę. Uśmiechnęłam się do Elżbiety. Odpowiedziała podobnym uśmiechem. Czytaj także:Zakochałam się w zajętym mężczyźnie. Walczyłam o niego 10 latW internecie poznałam swój ideał, ale on nie chce się spotkaćByła dziewczyna niszczyła wszystkie moje związkiMój 32-letni syn nie umie po sobie sprzątać ani ugotować makaronu Zdradziłam męża i jestem w ciążyCo robić, kiedy jesteś w ciąży wynikającej ze zdrady?Czy warto zachować zdradę w tajemnicy, kiedy pojawia się ciąża?Zdradziłam męża i jestem w ciążyZdrada jest często czymś, co trudno wybaczyć nie tylko partnerowi, ale i także samej sobie. Wiele kobiet i mężczyzn ukrywa romanse, a często nawet nigdy nie decyduje się do nich przyznać. Niestety sytuacja robi się niezwykle problematyczna, kiedy wynikiem niewierności wobec męża staje się ciąża. Dziecko, które zostało już poczęte przyjdzie niebawem na świat i na zawsze będzie przypominało małżonkom o tym, co się stało. Jak zachować się, kiedy zdradziłaś męża i jesteś w ciąży?Co robić, kiedy jesteś w ciąży wynikającej ze zdrady?Przede wszystkim musisz sobie uświadomić, że niedługo zostaniesz matką i tak, czy inaczej nie unikniesz rozmowy z partnerem. Masz kilka opcji, jak zachować się w takiej się czyje to dziecko. Chociaż sytuacja wydaje się niezwykle ciężka to może się okazać, że ciąża, w którą zaszłaś wcale nie jest wynikiem romansu. Spróbuj ustalić, kiedy w nią zaszłaś, zanim porozmawiasz z o dziecku. Nawet, jeżeli nie planowałaś macierzyństwa, to nie ma już znaczenia. Musisz zadbać o swój spokój, chociaż nie będzie to łatwe. Przed Tobą trudne wyzwanie, nie tylko rozmowa z mężem, ale także rola z ojcem dziecka. Czy zdrada jakiej się dopuściłaś wynikała z miłości? Jeżeli czujesz coś do kochanka, to całkiem dobrym rozwiązaniem jest rozmowa z nim i wyznanie mu prawdy. Może być tak, że ucieszy się lub wykaże chęć pomocy przy z mężem. Kiedy istnieje opcja, że to mąż jest ojcem dziecka, wówczas możesz zdecydować się przemilczeć zdradę. Niestety jest to oszustwo i całkiem duża szansa, że w końcu się wyda. Igrasz z uczuciami partnera oraz maluszka, który może nazywać go prawdę. Szczera rozmowa z małżonkiem będzie niezwykle trudna. Możliwe, że nie uzyskasz jego wybaczenia i Wasze małżeństwo się rozpadnie. Mimo wszystko przed Tobą całkiem nowe życie. Decyzja o tym, aby powiedzieć o romansie jest dobra, także dlatego, że pozwala Ci uzyskać względny spokój, a z czasem może nawet zaczniesz żyć normalnie. Jest to także nauczka na przyszłość, że każda krzywda wyrządzona drugiej osobie ma swoje konsekwencje. Możliwe także, że podczas rozmowy z partnerem znajdziesz rozwiązanie sytuacji i podejmiesz decyzję jak dalej warto zachować zdradę w tajemnicy, kiedy pojawia się ciąża?Wiele kobiet, które uległy innemu mężczyźnie i zaszły z nim w ciąże decyduje się zwyczajnie wmówić mężowi, że dziecko jest jego. Kłamstwo i budowanie szczęścia na oszustwie nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Pamiętaj, że kiedy decydujesz się na taki krok zwyczajnie robisz kolejną złą rzecz. Strach przed samotnym macierzyństwem może Cię paraliżować, jednak tak naprawdę nie masz już innego wyjścia, jak po prostu się z tym pogodzić. Porozmawiaj szczerze z mężem i daj mu czas, jeżeli nadal go kochasz. Rozważ także opcję stworzenia nowej rodziny z kochankiem, jeżeli łączy Was coś więcej. Zastanów się, co byś czuła będąc na miejscu małżonka i czy rzeczywiście wolałabyś być oszukiwana?Zdrada zakończona ciążą to szok dla kobiety, niestety często dochodzi do takich sytuacji, a w konsekwencji cierpi dziecko. Masz prawo oczekiwać, że ojciec malucha podejmie się opieki nad nim razem z Tobą lub zapewni finansowy byt i o to nigdy nie bój się walczyć. Rozwód z mężem może być nieunikniony, jednak skoro dopuściłaś się zdrady, to może w głębi duszy przestało łączyć Was już głębokie uczucie? Nie zmuszaj się do pozostania przy mężu tylko z poczucia winy i nie bój się ponieść konsekwencji swojego czynu, w końcu niebawem zostaniesz mamą. Tagi: ⭐ jestem w ciąży z kolegą męża, zdradziłam męża w pracy, byłam pijana zdradziłam, zdradziłam męża i zaszłam w ciążę, Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-11-01 15:08:12 Dora31 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-01 Posty: 10 Temat: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyMoja historia nie należy do najciekawszych, otóż mam 31 lat i 8 letnią córkę. Przez niespełna 3 lata byłam w związku z mężczyzną (4 lata starszy, rozwodnik z jednym dzieckiem), którego kochałam i myślałam że ułożę sobie z nim życie. Niestety od początku było coś nie tak, ja się zadłużyłam po uszy, on niby tez ale był jeden problem: on jest muzykiem i co weekend nie bylismy razem gdyż grał po weselach i za to więcej czasu spędzał ze znajomymi niż ze mną, przy tym pił i się dobrze bawił. Również poznawał wiele nowych kobiet, to jemu odpowiadało. Ja czekałam na niego 2 miesiącach od poznania znalazł pretekst i odszedł, odszedł do innej dziewczyny, z którą miał romans jeszcze za czasów swojego malżeństwa. Po miesiącu odezwał się do mnie że tęskni i chciałby ze mną być. Zgodziłam się, gdyż mi na nim zależało, a może czułam się samotna. Zamieszkaliśmy sami z moją córką razem w moim domku. On akurat nie miał pracy, gdyż firma którą prowadził nie przynosiła korzyści. Ja pracowałam, on siedział w domu, tylko te weekendy były dla niego formą zarobku. Zawsze gdy był w potrzebie to jemu pomagałam jak mogłam, patrzyłam w pierwszej kolejności na córkę i na niego, ja zostawałam w tyle. Niestety ciągle coś było nie tak: albo obiad nie z dwóch dań, albo nie na czas, albo coś nie zrobione przeze mnie, albo za późno z pracy wróciłam. A on gdy wchodziłam w próg to leżał z pilotem w ręku i pił piwo. Tak było co dzień. Dochodziło do kłótni, on mnie wyzywał od różnych, ja nie wytrzymywałam tego nerwowo i dochodziło do rękoczynów czego konsekwencją był zlamany nos czy palec ( u mnie). Interweniowała policja kilka razy, on 2 razy był zatrzymany na wytrzeźwiałce. Rozstawaliśmy się i powracaliśmy z powrotem do siebie jak bumerangi. Gdy mnie opuszczał to wyjeżdżał do rodziny 400 km ode mnie a oni nie robili sobie z tego powodu nic, jeszcze to ja byłam tą złą. W lutym tego roku okazało się że jestem w ciąży. ja bardzo chciałam tego dziecka gdyż myślałam że to coś zmieni między nami, on nie był jakoś temu przeciwny. Zaczęliśmy planować przyszlość, mieliśmy powiększyć sobie dom (oczywiście ja miałam zaciągnąć kredyt gdyż on nie miała stalego źródła dochodu i dom jest mój), on nalegał żeby przepisać na niego część domu, gdyż na nieswoim nie będzie nic robił. Pojechaliśmy do jego rodziny na święta wielkanocne ale już na drugi dzień zostałam przez nich wyrzucona i musiałam wracac w ciąży z dzieckiem do domu pociągiem, on tam zostal gdyż stał za nimi. Powiedział że to nie jego dziecko i że ja przez cały czas się ciągałam z innymi mężczyznami co było nieprawdą. kazał mi nawet je usunąć bo on nie ma zamiaru płacić alimentów. Zawsze byłam jemu wierna, w przeciwieństwie niego samego. Ale po miesiącu czasu wrócił do mnie. Nie przeprosił mnie za to co było, tylko jeszcze twierdził że to ja źle zrobiłam. Ja go przyjęłam bo go kochałam i nasze jeszcze nie narodzone dziecko. Ok 2 miesiące było dobrze i znów awantura. Chciałam się rozejść ale on prosił mnie abyśmy spróbowali jeszcze raz. I znów byliśmy razem. Miesiąc temu doszło do kolejnej klótni o głupotę, on się napił i wyzywal mnie, jak zwykle był arogancki wobec mnie. Szarpalismy się i złamał mi palca. Tu prawa ręka w gipsie, 9 miesiąc ciąży a on zwinął swoje rzeczy i wyjechał do rodziny, którzy przyjeli go z radością pod swoje skrzydła. W trakcie tego miesiąca kilkanaście razy mnie wyzwał, mówi że dziecka nie chce i nie wiadomo co się urodzi a może w ogóle. potem jak miał przyjechać grać wesele to mówił że tęskni, że chce porozmawiać i żebyśmy spróbowali narazie na odległość żyć a może zmieni się na lepsze. Wyjeżdżal z łzami w oczach a po 2 dniach siedział na komputerze i szukał dziewczyn na serwisach randkowych pisząc do nich takie slowa jakich ja nigdy od niego nie usłyszałam. i znów dzwonił jak się czuję, i potem jak był wypity to mówił znów same złe rzeczy na mnie i dziecko. Teraz czekam na rozwiązanie i nie wiem co zrobić, czy informować go o narodzeniu dziecka? Czy starać się żebyśmy byli znowu razem? Jest sens? Czy coś się zmieni? Jeśli nie ma to sensu to jak o nim zapomnieć? Ja go kocham 2 Odpowiedź przez Gladys 2011-11-01 15:18:01 Gladys Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-08 Posty: 968 Wiek: 25 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyO Matko...chcesz żyć z tyranem??? ja się dziwię że tyle wytrzymywałaś ,wybaczałaś wracałaś,a on jedynie Cie wykorzystywał z tego co piszesz ;/ proszę Cie daj sobie z nim spokój bo jeszcze zrobi Tobie krzywdę albo co gorsza dzieciakom ...odetnij się od tego człowieka raz na zawsze dasz sobie radę bez niego!! i tak dawałaś radę ,nie to że tylko Ty dbałaś i zarabiałaś na rodzinę to jeszcze jego utrzymywałaś a on tak Ci się odpłacał...zastanów się co czynisz ! 3 Odpowiedź przez Luminita 2011-11-01 15:31:59 Luminita Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-19 Posty: 79 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyDokładnie tak jak pisze Moja poprzedniczka,odejdź od Niego póki masz jeczsze możliwośc. Nie pozwól , aby Twoje dzieci miały takie dzieciństwo jakie Ty masz życie z Nim. Miłośc , miłością , ale musisz to zrobic dla dzieci. One nie są niczemu winne. Pomyśl o Tym. 4 Odpowiedź przez NiobeXXX 2011-11-01 16:01:10 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży Nie można sie odkochać na zawołanie- emocjonalnie niemożliwe, ale ustal sobie fakty i są takie, że utrzymujesz bezrobotnego flustrata, który Cie bije, nie szanuje, bije (podwójnie ochydne, bo bije kobiete, która jest w ciąży) próbuje Tobą nieudolnie manipulować za pomocą waszego dziecka- raz troskliwy tatus a raz wyjeżdza do rodzinki twierdząc, ze dziecko nie jego, chce bys połowe swojego domu przepisała na niego (mam nadzieje, ze tego nie zrobiłas, inaczej wpadłaś jak śliwka w kompot). Piorytety; ty, twoja córka i nowe pozwól by takie zero Cie szmaciło, nic nie napisałaś o tym jak traktuje Twoją starszą córke- teraz moze byc ok, ale w przyszłości, gdy on poczuje sie pewniej, bedzie miał pewność, że jesteś emocjonalnie od niego zalezna może być ja nie wierze, ze on bedzie dobrym ojcem, bo nie piszesz nic o tym jak traktuje swoje dziecko, domyślam sie, ze nie ma z nim zbyt intensywnego nie odchodz od niego, ty wykop tego zapijaczonego wodzireja-damskiego boksera za drzwi swojego domu. Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 5 Odpowiedź przez Lysyfacet 2011-11-01 16:13:07 Lysyfacet Net-Facet Nieaktywny Zawód: ...a jak światło zgaśnie ;-) Zarejestrowany: 2011-09-04 Posty: 120 Wiek: 35 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży Złapałaś bluszcza -> odciąć, proszę. Heh... 6 Odpowiedź przez anna0804 2011-11-01 18:06:57 anna0804 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-21 Posty: 548 Wiek: 29 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży Witaj Dora31Wiem ze milosc jest slepa i czasami pozwalamy na bardzo duzo by tylko zatrzymac ukochanego przy sobie...dajemy sie ponizac manipulowac dreczyc tylko po to by byl z nami...niemyslimy o swojej godnosci chcemy miec tylko kochana osobke przy sobie za wszelka cene...Wiem jak jest Tobie ciezko jak cierpisz ale on odchodzi wraca odchodzi wraca tak jak jest jemu wygodnie a ty ciagle czekasz nie pozwol na to niepozwol by nadal Cie ponizal upokazal pokaz mu ze jestes silniejsza od niego madrzejsza i ze dasz sobie rade sama bez niego( wiem ze jest ciezko) ale ty nie jestes sama masz corke i maluch w drodze napewno sie wszystko ulozy...Nie pozwol by facet podniosl reke dla Ciebie...on nie jest Ciebie wart 7 Odpowiedź przez Lady_AL/F 2011-11-01 20:21:45 Lady_AL/F Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Human Resources Zarejestrowany: 2011-04-10 Posty: 638 Wiek: 18++ Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży Masakra jakaś!!!Ja nie zastanawiała bym się ani chwili: wykop drania zanim nie zrobił z Ciebie że jest Ci ciężko, ale jakie będziesz miała życie z takim draniem, osobnik, to IDIOT@ Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan 8 Odpowiedź przez annaJo 2011-11-01 20:35:57 annaJo Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: wyuczony gruntownie Zarejestrowany: 2011-10-11 Posty: 1,531 Wiek: piękny Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążykoszmarDora, czy tobie taka męka odpowiada? Nie doczytałam się niczego pozytywnego o tym urodzisz dzidziusia zgłoś go jako ojca, bo ojcem jest. Ale to tylko dla alimentów, o które go pozwiesz. Będzie się bronił, zaprzeczał że to nie jego dziecko - przegra. Nie masz obowiązku o niczym go informować, on na to nie zasługuje. Swietnie dajesz sobie radę, bez niego będzie ci tylko lżej. Jakoś nie napisałaś jak na twoją córkę to wszystko wpływało, czy aby pozytywnie? 9 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2011-11-01 20:46:03 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży Dora31 napisał/a:Czy starać się żebyśmy byli znowu razem?Jasne, postaraj się...Cudowne życie fundujesz swoim dzieciom. Córka już nie ma ojca (nie napisałaś, co z nim, ale nie musisz), to załatwiłaś drugiego tatusia, który pije alkohol, imprezuje, bije kobietę (o zgrozo, nawet ciężarną!) samemu zdradza a kobietę wyzywa od dziwek... Wspaniały wzorzec mężczyzny dla Twojej córki! A teraz, będąc w pełni świadoma, jaki to bezduszny cham, powołałaś na świat kolejne dziecko. I zamierzasz nadal być z tym sadystą, nierobem i puszczalskim cwaniaczkiem. Gratulacje, jesteś na najlepszej drodze do tego, by zniszczyć życie dwóm osobom - Twoim dzieciom. 10 Odpowiedź przez Kaja83 2011-11-01 21:03:52 Kaja83 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-01 Posty: 766 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży Dora31 napisał/a:...Niestety od początku było coś nie tak,... co weekend nie bylismy razem gdyż grał po weselach i za to więcej czasu spędzał ze znajomymi niż ze mną, przy tym pił i się dobrze bawił. Również poznawał wiele nowych kobiet, to jemu odpowiadało. Ja czekałam na niego codziennie. Po 2 miesiącach od poznania znalazł pretekst i odszedł, odszedł do innej dziewczyny.... On akurat nie miał pracy, .... Niestety ciągle coś było nie tak: .... leżał z pilotem w ręku i pił piwo. ...zlamany nos czy palec ( u mnie). Interweniowała policja ... W lutym tego roku okazało się że jestem w ciąży. ja bardzo chciałam tego dziecka gdyż myślałam że to coś zmieni między nami,...Zaczęliśmy planować przyszlość, mieliśmy powiększyć sobie dom (oczywiście ja miałam zaciągnąć kredyt gdyż on nie miała stalego źródła dochodu i dom jest mój), ..... kazał mi nawet je usunąć bo on nie ma zamiaru płacić alimentów. ..... Ok 2 miesiące było dobrze i znów awantura. .... doszło do kolejnej klótni o głupotę, on się napił i wyzywal mnie, jak zwykle był arogancki wobec mnie. Szarpalismy się i złamał mi palca. Tu prawa ręka w gipsie, 9 miesiąc ciąży a on zwinął swoje rzeczy .... po 2 dniach siedział na komputerze i szukał dziewczyn na serwisach randkowych pisząc do nich takie slowa jakich ja nigdy od niego nie usłyszałam. i znów dzwonił jak się czuję, i potem jak był wypity to mówił znów same złe rzeczy na mnie i dziecko. Teraz czekam na rozwiązanie i nie wiem co zrobić, czy informować go o narodzeniu dziecka? Czy starać się żebyśmy byli znowu razem? Jest sens? Czy coś się zmieni? Jeśli nie ma to sensu to jak o nim zapomnieć? Ja go kocham Chyba czas abyś poszła po rozum do głowy i nie zadawała sobie głupich pytań, jesteś dojrzałą kobietą, nie młodą gąską, która patrzy ślepo w meliniarza i widzi w nim księcia ... Być moze ten typ mógłby się zmienić gdyby np. upadł na głowę, ponoć są takie przypadki, że ludzie po wypadku stają się zupełni inni niż byli przed nim, może pomogłaby też transfuzja krwi, żeby było jasne nie podsuwam Ci żadnych głupot do głowy! Koleś się nie zmieni, nie, nie, prezentuje sobą patologię i nic więcej! Dziewczyno ocal swoje dzieci, daj im normalne życie, jego pociągnij o alimenty i najlepiej postaraj się o zakaz zbliżania. Nie jesteś cierpiętnicą. ... you make me feel like a natural woman ... 11 Odpowiedź przez nikaa1982 2011-11-01 21:04:22 nikaa1982 Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-19 Posty: 271 Wiek: 34 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży Dora31 napisał/a:Czy starać się żebyśmy byli znowu razem? Jest sens? Czy coś się zmieni? Jeśli nie ma to sensu to jak o nim zapomnieć? Ja go kocham Oczom nie dowierzam. Ja mam nadzieję, że to żarty. Wiesz co jest najgorsze? Że ty kochasz jego ale nie kochasz siebie... nie kochasz też swoich dzieci. Jak można fundować ŚWIADOMIE swoim dzieciom takie bagno? Co z Twoją córką, przecież ona napewno na to wszystko patrzyła? Wybacz ale to dla mnie niedorzeczne. 12 Odpowiedź przez alutka88 2011-11-01 21:22:42 alutka88 Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-24 Posty: 70 Wiek: 23 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży Popieram poprzedniczki, droga Doro. Rozumiem, że wiele kobiet uzależnionych emocjonalnie od partnerów, kochających ich czuje, że nie jest w stanie odejść. Ale jest to KONIECZNE! Dla dobra Twojego i twoich dzieci powinnaś całkowicie zerwać relację z tym facetem. "Miej serce i patrzyj sercem". 13 Odpowiedź przez Dora31 2011-11-01 22:49:46 Dora31 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-01 Posty: 10 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyWiem, że moje myślenie jest chore i powinnam zerwać z nim znajomość, tylko jest mi ciężko w tej chwili, kiedy to urodzi nam się dziecko. Jestem naiwna wierząc w jego zmianę ale to jest silniejsze ode mnie. Może czas otworzy mi oczy na całą sytuację. 14 Odpowiedź przez Lilusia50 2011-11-01 23:22:23 Lilusia50 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-10 Posty: 430 Wiek: metryka zaginęła Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży Doro31, ów jegomość jest ojcem Twojego Maluszka i to jest pewne, ale jak się zachowa w tej sytuacji nie możesz przewidzieć, więc na co liczysz ? Po prostu ukierunkuj się na siebie samą i dobro swoich dzieci. O tym pomyśl i to miej tylko i wyłącznie na względzie, dlaczego jeszcze rezerwujesz miejsce w swoim sercu dla drania, który traktuje Cię gorzej niż obcą osobę, a nie jak kobietę i matkę swojego dziecka ? Rozumiem Twój obecny stan, końcówkę ciąży i czekający Cię poród, ale miejsca dla takiego facecika w Twoim sercu po prostu nie może być. Trafiłaś, jak trafiłaś, ale dajesz jeszcze sobą manipulować. Potraktuj faceta, jak koszmarną pomyłkę w swoim życiu, tyle pomyłek funduje życie każdemu z nas. Czas wyjść z tej sytuacji z godnością, bo godności Ci nie odbierze, jeśli na to nie pozwolisz, a jak na razie niestety pozwalasz.... Byłam ostatnio na oddziale położniczym u dziewczyny, która rodziła bez swojego partnera (odszedł siną dal). Ale gdy popatrzyłam na inne dziewczyny i ojców ich dzieci, które się narodziły w tym samym czasie, to chyba wolałabym, aby takich facetów w moim życiu nie było ..... Nie generalizuję oczywiście, nie wszyscy byli do skreślenia, ale niektórzy na pewno ..... Kwintesencja życia. Na facecie jednak (czy na jego braku w danej chwili) życia się nie kończy. A dla Ciebie się zaczyna i dla Twojego nowo narodzonego dzidziusia także. Przytulam mocno :-) To, co za nami, i to, co przed nami, ma niewielkie znaczenie w porównaniu z tym, co jest w nas. 15 Odpowiedź przez dorim 2011-11-02 14:33:49 dorim Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-20 Posty: 129 Wiek: 33 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży ja bym go tylko o alimenty podałai zapomniała o nim jak najszybciej czego ci życzę jak nie zaryzykujesz, nie przekonasz się............ 16 Odpowiedź przez germanka 2011-11-02 15:35:27 germanka Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-04 Posty: 41 Wiek: 24 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyDoro31... zdaje się, że takie powiedzenie "przeciwieństwa się przyciągają" jest prawdziwe. Facet, który jest tyranem bez serca zawsze znajdzie kobietę wrażliwą, delikatną i opiekuńczą jaką wydajesz się być Ty (oczywiście działa to także w drugą stronę). Decyzja oczywiście należy do Ciebie. Nie uważam, że ktokolwiek na naszym Forum jest upoważniony do przyjęcia odpowiedzialności za Twoje życie, mówiąc Ci, czy masz do Niego wracać, czy nie. Odpowiedzialności? Tak, dokładnie tak. Wiele osób siedzących w domowym zaciszu w łatwy i nieprzemyślany sposób potrafi napisać: zostaw go dziewczyno i już! albo tacy się nie zmieniają czy też spróbuj dla dobra dziecka. Decyzja tak naprawdę należy do Ciebie. Ja od samej siebie mogę powiedzieć, że wspieram Cię duchowo i mam nadzieję, że podejmiesz właściwą dla Was decyzję. Czytając Twój post aż nie mogłam uwierzyć, że ktoś może być tak okropny, okrutny, podły... aż brak mi słów. Może i się zmieni, bo nie jest powiedziane, że ludzie się nie zmieniają, tylko KIEDY to się stanie. Może coś go tknie, jak dziecko się urodzi, jak je zobaczy, a może stanie się to dużo później. Powinnaś zadać sobie pytanie, czy jeśli dasz mu szansę, będziesz w stanie czekać na jego poprawę rok, dwa czy 10 lub 20 lat? Czy masz na to siłę? Z drugiej strony po tylu przejściach trudno sobie wyobrazić kolejną szansę, której ON może nie uszanować. Jedno wydaje się być pewne: tym razem to on powinien się postarać, myślę, że te powroty do Ciebie za łatwo mu przychodziły. Może powinnaś odczekać, wyciszyć się, wszystko przemyśleć i poczekać, czy on zrobi to samo. I pamiętaj, że jeśli Ci coś obieca, to razem ze słowem muszą iść czyny! Nie złap się na puste obietnice. Ściskam. 17 Odpowiedź przez cytrusowa 2011-11-02 17:50:06 cytrusowa Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-25 Posty: 202 Wiek: 29 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyjezu dziewczyno czytam i nie wierzę w to co widze ! już dwano przekroczyłaś granice własnej godności , odpowiedz sobie na pytanie jakie jeszcze upokorzenia zamierzasz znosić ze strony tego faceta ? dokąd zamierzacie razem dojść ? i wiesz co powiem wprost nawet nie jest mi Ciebie żal, sama wpakowałaś się w takie g....Przestań myslec tylko o sobie zasłaniając się tesketm " bo ja nie moge " tylko pomysl o swojej córce ! i kolejnym dziecku które lada moment będziesz mieć , nie można fundować dzieciom takich warunków , takiej chorej atmosfery , konsekwencjie Twoich niedorzecznych decyzji bedą zbierac Twoje dzieci w dorosłym życiu , ocknij się z tego amoku jakiegoś uzależnienia od tego faceta i zacznij mysleć o sobie i dzieciach . 18 Odpowiedź przez Dora31 2012-02-24 11:10:30 Dora31 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-01 Posty: 10 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyWitam, 5 listopada urodziła się moja śliczna córeczka poinformowałam tatusia o tym fakcie, który powiedział że to jedno co nam się udało. Liczyłam że przyjedzie do szpitala (przebywał w tym czasie u rodziny 400 km stąd), że odbierze nas stąd do domu, jednak się przeliczyłam. Zadzwonił może z dwa razy albo napisał smsa i to bardziej wymuszonego przeze mnie, więcej nie zrobił nic. Przykro mi było patrzec jak w szpitalu nowo narodzone dzieci odwiedzają ich ojcowie, jak stoją pod salą porodową i czekają na tą wiadomość że wszystko jest w porządku, ja takiej możliwości nie miałam. W tych pierwszych dniach pomogła mi rodzina. On zjawił się po ponad tygodniu, niby zobaczyć dziecko, no ale bez spotkania ze swoja "przyjaciółką" tez się nie obeszło. Wyjechał z łzami w oczach. No ale oczywiście dziecka nie uznał, nie chciał przyjechać i pójść ze mną do USC żeby to zrobic. Kolejne spotkanie było na święta, przyjechał i spędzilismy 3 dni razem, wyjechał bo musiał niby cos załatwić, z uznaniem dziecka dalej nic. Ostatnio zjawił się w połowie stycznia, był 3 tygodnie, pomógł pomalowac mi nowe mieszkanie, opiekował się dzieckiem, ogólnie było dobrze gdyby nie te codzienne wieczorne picie, bez tego nie mogło sie obejść. Byłam zła bo dziecku nie kupił praktycznie nic (no może kapciuszki za 10 zł), do zycia sie nie dokładał bo mówił ciągle ze nie ma pieniędzy (od miesiąca nie miał też pracy), ale na piwo i papierosy było go stać. Szukał pracy przez internet, ja też jemu pomagałam, chciał niby znaleźć coś tutaj w okolicy zeby być z nami ale jak cos się trafiło to jemu nie pasowało. Powiedział ze musi jechać do rodziny żeby coś załatwić i wróci napewno za kilka dni. Do tej pory nie przyjechał, dziecka nie uznał, a nawet pożyczył ode mnie ostatnie 50 zł niby na podróż. Przez ten czas usłyszałam znowu wiele niemiłych słów na swój i dziecka temat, że to wszystko moja wina bo to ja jestem niedobra, że jakby był z inną kobietą to dałaby jemu syna a nie córkę, no i oczywiście ze dziecko jest nie jego, itd. No ale potrafił równiez nakrecać mnie na wyjazd do jego rodziny, ze fajnie byłoby być razem i temu podobne. Poprostu jego poziom myślenia zależy od poziomu alkoholu we krwi. Pytałam sie o kwestie chrzcin, oczywiście on nie bedzie siedział przy jednym stole z moją rodziną. w końcu poszłam sama do księdza, zamówiłam chrzest a ksiądz widząc akt urodzenia i po krótkiej rozmowie powiedział że mam ojca dziecka nie informować o dacie chrztu i nie chce go na nim widzieć. Dałam ojcu dziecka czas do poniedziałku jeżeli chce cos zmienic miedzy nami (czas na uznanie dziecka i wyprostowanie sprawy chrztu) ale dzisiaj jest trzeci dzień kiedy on milczy i chyba ten czas jest właśnie dla mnie żeby zrozumieć że nie ma to dalej sensu. Jest mi bardzo źle patrząc na maleństwo i wiedząc że ojciec jej nie chce, wogóle to z niego kawał ch... W przyszłym tygodniu składam pozew do sądu o uznanie dziecka, alimenty i pozbawienie jego calkowicie praw, gdyz nie wyobrazam sobie aby taki typ mógł decydowac o jej losie. Alimentów wierzę że nie będzie płacił bo juz jednych nie płaci, a poza tym nie podejmuje pracy (a mozliwości ma ogromne) żeby nie wyegzekwować od niego żadnej kasy. Mam nadzieje że będe miała siłę aby przejść przez to wszystko i liczę na to że jeszcze szczęście się do nas usmiechnie 19 Odpowiedź przez cronos_pl 2012-02-24 12:49:07 cronos_pl Net-Facet Nieaktywny Zawód: ciekawy Zarejestrowany: 2012-02-10 Posty: 195 Wiek: do emerytury daleko Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyMam nadzieję, że będzie dobrze i pamiętaj dobro wraca i tak też bedzie u Ciebie. Powodzenia. 20 Odpowiedź przez serce i rozum 2012-02-24 13:22:45 serce i rozum Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-10 Posty: 138 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyTo, że Ty sobie na to pozwalasz, to chociaż mnie szokuje, mówię trudno. Może lubisz być bita, poniżana, szmacona. Ale, że takie życie z premedytacją, patrząc tylko na siebie, fundujesz swoim córeczkom to SZOK! Jak możesz pozwolić 9 letniej dziewczynce na oglądanie taki sytuacji? Chcesz, że by taki model rodziny był dla Niej normalny? Co zrobisz, jak Ona (nie daj boże) w przyszłości będzie bita i poniżana? Jak Ją uchronisz, jeśli dla Niej będzie to normalne?!Pomyśl o swoich córeczkach, przestań myśleć o swojej ,,miłości,, do tego palanta! 21 Odpowiedź przez Leila01 2012-02-24 13:26:04 Leila01 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 2,752 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży Trzymam kciuki i wytrwalosci zycze:) To my tworzymy nasze własne przeznaczenie... 22 Odpowiedź przez Kalamarnica30 2012-02-24 13:44:39 Kalamarnica30 Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-25 Posty: 79 Wiek: 30 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży Dora31 napisał/a:...W przyszłym tygodniu składam pozew do sądu o uznanie dziecka, alimenty i pozbawienie jego calkowicie praw, gdyz nie wyobrazam sobie aby taki typ mógł decydowac o jej losie... Mam nadzieje że będe miała siłę aby przejść przez to wszystko i liczę na to że jeszcze szczęście się do nas usmiechnie I Chwala Bogu Silna kobieta z Ciebie. Najlepszego zycze. 23 Odpowiedź przez Dora31 2012-03-19 20:10:25 Dora31 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-01 Posty: 10 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyWitam, pozwu do sądu jeszcze nie złożyłam bo sytuacja troszke się zmieniła. Otóż tatuś postanowił uznać dziecko przed USC i nadał jej swoje nazwisko, jeden dzień a ja już tego żałuję i nie wiem czy dobrze postąpiłam zgadzając się na to. Czy można będzie to jeszcze jakoś zmienić aby dziecko wróciło do mojego nazwiska? Chwila słabości i człowiek robi takie głupoty że głowa boli 24 Odpowiedź przez kawa z pianką 2012-03-20 10:32:58 kawa z pianką O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-17 Posty: 68 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyKurcze, straszną huśtawkę sobie fundujesz, podziwiam, jak Ty to jeszcze wytrzymujesz, nie można nawet się doliczyć ile on już razy wyjeżdżał i wracał. Rozumiem Cie, że chciałabyś być z nim, ale on się chyba nie nadaje do związku, do roboty się nie garnie, bez sensu totalnie, weź go zostaw w cholerę i żyj dla dzieci i siebie, musisz sama sobie wytłumaczyć, że on Ci tylko zatruwa życie, ani pomocy z jego strony, ani uczucia, darmozjad jeden, niech jedzie do swojej rodziny, tam będą pewnie tolerować jego zachowania. 25 Odpowiedź przez RenataL 2012-03-21 14:34:00 RenataL Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-15 Posty: 33 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyBardzo smutna historia:-( Ten facet się nie zmieni, nigdy. A wręcz będzie gorzej. Może dojść do nie chcę nikogo osądzać ...Ty masz dzieci, one są Twoje, pomyśl o nich. Jak one Cię będą szanować jak dorosną. 26 Odpowiedź przez kwiatuszek19 2012-03-21 14:56:40 kwiatuszek19 Zbanowany Nieaktywny Zawód: uczeń Zarejestrowany: 2012-03-21 Posty: 46 Wiek: 19 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciąży Zyjesz w błędnym kole ! Czas pokazał kto jest kim... 27 Odpowiedź przez Dora31 2012-03-28 01:30:30 Dora31 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-01 Posty: 10 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyzal 28 Odpowiedź przez Dora31 2012-03-28 01:46:00 Dora31 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-01 Posty: 10 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążyWyjechał i już nie wróci. 29 Odpowiedź przez Dora31 2012-03-28 01:47:22 Ostatnio edytowany przez Dora31 (2012-03-28 08:57:23) Dora31 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-01 Posty: 10 Odp: Partner zostawił mnie w 9 miesiącu ciążykolejny raz mnie zdradził, okłamał... tacy ludzie nigdy się nie zmienią... cham zawsze bedzie chamem. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zostawił mnie w ciąży 30 mar 2014 - 23:54:46 Hej dziewczyny. Może jest tu ktoś w podobnej sytuacji. Dzisiaj rozstałam się z facetem. Jestem w 13 tygodniu ciąży, a on zachowuje się jak kretyn. Ma 30 lat, a umysł jakby miał 15. Ciągle pił, robił mi jazdy po alkoholu. Nie mieszkamy razem, więc jeżeli się nie widzieliśmy i był pijany wypisywał do mnie na facebooku. Gdy byłam z nim i popił musiałam słuchać jego żali. Wczoraj specjalnie sprowokował kłótnię, upił się kolejny raz, tak że nie pamięta co robił i o 5 rano dzwonił, że był na imprezie. Zdenerwowałam się, a on ma pretensje, że tak zareagowałam. Nie pamięta co robił czy mówił, więc według niego się nie liczy. Teraz grozi mi,że jak urodzę to zabierze mi dziecko, bo ja nie mam pracy i mieszkam u rodziców. Zostawił mnie w ciąży 01 kwi 2014 - 15:21:00 taaa jasne , jaki sad da dziecko pijakowi ??? to ,ze nie masz pracy i mieszkasz z rodzicami nic nie wnosi. i radzę ci rzuc tego pijaka bo ty i dziecko nie bedziecie mieli zycia. Zostawił mnie w ciąży 09 kwi 2014 - 21:58:25 Hej dobrze Cie rozumiem dokładnie miałam taki sam problem z moim byłym facetem nic tylko picie wódka,piwo nic go nie obchodziło. Również na następny dzień nic nie pamiętał albo tylko udawał miałam już tego dość nie wiedziałam co mam robić miałam nadzieje aż w końcu nadzieja umarła że kiedykolwiek się zmieni. Zostawił mnie w ciąży 10 kwi 2014 - 00:19:33 Ja odeszłam od męża z synem 2,5 i w 14 tyg ciąży z córką. Dałam radę, urodziłam zdrową dziewuchę (na szafce mam zdjęcia nawet ), dasz radę! A facet? Każdy grozi. Mój też mi groził, że zabierze mi syna. Cytując "Mam na ciebie takie haki, że możesz być pewna że będzie mieszkał ze mną..". Nie daj się zastraszyć bo g**no Ci zrobi To nie Afganistan Żeby zabrać matce dziecko musiałaby ćpać, chlać albo się puszczać na potęgę więc spokojnie.. Wiej od patologii i ciesz się rosnącym dzidziusiem w brzuchu Zostawił mnie w ciąży 10 kwi 2014 - 10:40:01 Hej,bardzo ci wspolczuje sytuacji ale teraz ty i dziecko jestescie najwazniejsi,zostaw tego nieodpowiedzialnego faceta,masz rodzicow na pewno ci pomoga,a zaden sad nie da dziecka takiemu nieodpowiedzialnemu czlowiekowi,i badz pewna ze ty sobie ulozysz zycie ,teraz kobieta z dzieckiem to nie jest nic dziwnego dla faceta ktory cie naprawde pokocha .mam juz pewne doswiadczenie zyciowe mam 36 lat drugiego meza i jestem szczesliwa i ty tez trzymaj sie. Zostawił mnie w ciąży 10 kwi 2014 - 10:49:41 bardzo Ci współczuję,ale nie wierze,ze nie wiedziałaś wcześniej jaki on sobie narobiłas biedy Zostawił mnie w ciąży 12 kwi 2014 - 12:07:12 Uciekaj od gnoja. Pomyśl jaki kochający i rozsądny mężczyzna pije co chwile? Żaden. Nie tylko przy ciężarnej kobiecie, żaden dorosły psychicznie człowiek nie upija się co chwila. Są okazje ok, zdarza się sama lubię wypić drinka (no może nie teraz sama jestem w 19tyg ciąży) Ketii nie daj się! Po co Ci pijak, będziesz bała się że wróci pijany i nawet niechcący zrobi krzywdę dziecku. A on straszyć sobie może jak pracuje to nie dostanie dziecka a alimenty do zapłaty. Wiem ciężko mieć wizje samotnych nocy i dni z malutkim dzieckiem mimo że masz rodziców ale lepiej być dobra samotna kochającą matką niż przestraszoną i wiecznie wyczekującą pijaka. Zapewne go kochasz bo byłaś z nim i dał Ci nowe życie ale nie warto. Nigdy Cię inna kobieta nie zrozumie bo każda z nas ma inne uczucia, inną sytuację. Sama nie wyobrażam sobie gdyby mój maż coś takiego zrobił bo jest czułym i dbającym o mnie mężczyzną. Codziennie wita się z córką w brzuszku i zapewnia mi wszystko czego potrzebuje. Daje poczucie bezpieczeństwa, stabilność. Dlaczego to piszę? Bo wiem że każda kobieta zasługuje na takiego mężczyznę. Zazdrościsz mi? i dobrze. To ma Cię zmotywować by odejść od bydlaka!!! Zasługujesz na lepszego i wiesz o tym a dowodem na to jest to że tu napisałaś i odeszłaś. Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum. Tracey Ferrin z mężem mieli już jedno dziecko. Kiedy dowiedzieli się, że wkrótce ponownie zostaną rodzicami, byli w szoku. Tygodnie mijały, a nad kolanem ciężarnej wyrósł guz. Kobieta początkowo to zbagatelizowała, jednak znajomy lekarz zachęcił ją, aby sprawdziła, czy nie jest to nic poważnego. 39-latka już następnego dnia poszła na badania. Niestety okazało się, że guz, który wyrósł jej nad kolanem to nowotwór - kostaniakomięsak, który jest rzadki i bardzo agresywny. Lekarz nie krył, że najlepszą decyzją będzie jak najszybsza chemioterapia. Tracey stanęła przed trudnym wyborem - ratowaniem swojego życia lub życia nienarodzonego dziecka, które nosiła pod sercem. 39-latka nie miała wątpliwości, że nie usunie ciąży i zrobi wszystko, aby urodzić zdrowe dziecko. Chemioterapię zaczęła przyjmować dopiero w trzecim trymestrze, aby najmniej narazić dziecko na jej skutki. - Pamiętam, że pomyślałam: "Czy urodzę kosmitę?". Moi lekarze nigdy wcześniej nie przyjmowali porodu dziecka poddanego chemioterapii - wyjawia Tracey. Mąż zostawił ją w tak trudnym czasie Amerykanka bardzo bała się, jak przyjmowane wlewy wpłyną na maleństwo, które nosi w swoim łonie. Jej mąż nie wytrzymał. - Nie mógł sobie z tym poradzić. Był zdenerwowany, że nie skupiłam się na własnym zdrowiu i nie dokonałam aborcji - wspomina. Mężczyzna zostawił swoją chorą na raka, ciężarną żonę. Na kobietę spadł obowiązek nie tylko donoszenia ciąży, troski o swoje zdrowie, ale także opieki nad 10-miesięczną córką. Na szczęście pomogła jej mama. 39-latka urodziła 6 tygodni przed terminem zdrową córeczkę. Choć to był dla niej niezwykle trudny czas, teraz jest szczęśliwą kobietą. Mężowi wybaczyła to, że zostawił ją w momencie, gdy go najbardziej potrzebowała. Obecnie ułożyła sobie życie z nowym partnerem. Sonda Wybaczyłabyś mężczyźnie, gdyby zostawił cię w trudnym momencie życia? Jak poradzić sobie ze zdradą? Wyjaśnia Klaudia Klukowska psycholog, trener umiejętności psychospołecznych.

mąż zostawił mnie w ciąży